nie wiem jak to opowiedzieć ale ciągle mnie dziwi jak bardzo cielesne jest to opuszczenie- wcześniej nie miałem pojęcia a teraz to wiem że wytłumaczyć się tego nie da.
Bo to nie jest rzecz którą da się rozumowo skąsać.
To się zdecydowanie bardziej mieści w trzewiach niż w głowie
I to poczucie winy- że miałem cię bronić i dałem cię skrzywdzić
Zrób coś bo już nie daję rady


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz